Monday, February 12 2007
Urodziny obchodza: Waleria, Marceli, Teofila
Haslo miesiaca:
Obdaruj swoją Walentynkę
Lorem ipsum dolor - sit amet -
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing
   
SZIKagowianka miesiąca (lutego)
Monika Nowak


wraz z mężem Sławkiem

Pomimo wielu, nie zawsze przyjemnych doświadczeń, czuję radość życia. Teraz koncentruję się na sprawach zawodowych. W Polsce pracowałam w Muzeum Narodowym i Stowarzyszeniu Międzynarodowym Triennale Grafiki w Krakowie, gdzie byłam kuratorem wystaw, redaktorem katalogów, koordynatorem wielu projektów. Pomagałam przy wyborze grafik do polskiej kolekcji w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie, zaproszono mnie do jury międzynarodowego konkursu graficznego w Estonii. Zew przygody pognał mnie do Stanów. I tu stres, trzeba wszystko zaczynać od początku. Byłam wolontariuszką w The Society for Arts, przygotowałam tam wystawę grafiki. Wymyśliłam pisanie doktoratu na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cieszy mnie praca w Muzeum Polskim, szkoda tylko, że wynagrodzenie jest symboliczne. Podjęłam studia z muzeologii na Northwestern University, bo chciałabym stać się też kiedyś członkiem zespołu amerykańskiego muzeum sztuki. Ciągle mam siłę i nadzieję, żeby próbować. Bardzo dziękuję tym, którzy okazują mi życzliwość i pomoc.

Imię i nazwisko: Monika Nowak.
Znak zodiaku: Ryby.
Znaki szczególne: Duża kobieta.
Stan cywilny: Mąż Sławek. Optymista i opoka. Najlepszy przyjaciel.
Dzieci: Nie mam.
Zawód wyuczony: Jestem absolwentką historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wcześniej kilka lat studiowałam też polonistykę.
Zawód wykonywany: Historyk sztuki i dziennikarka. Pracuję w Muzeum Polskim w Ameryce. Obecnie przygotowuję wystawę grafiki polskiej z kolekcji MPA, która w 2009 roku zostanie pokazana w Muzeum Narodowym w Krakowie, Bibliotece Narodowej w Warszawie oraz w naszym muzeum w Chicago. Szukam darczyńcy, który zechce kupić dla MPA „szufladziak” do prawidłowego przechowywania grafik. Pisuję artykuły o sztuce do „Nowego Dziennika”, „Dziennika Związkowego” i „Magazynu Plus”. W Polsce współpracowałam ze „Studentem”, „ITD”, „Czasem Krakowskim”, byłam w zespołach redakcyjnych gazet festiwalowych: FAMY w Świnoujściu, Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie.
Gdy miałam 5 lat marzyłam o zawodzie: Artystki.
Nigdy nie podjęłabym się pracy: Cenię miłą atmosferę w pracy. Uciekam ze środowiska, w którym czuję się źle.
Hobby: Fotografowanie, sport dla początkujących (ping-pong, tenis, narty, pływanie, łyżwy, rower), oglądanie filmów i czytanie czasopism.
Życiowa pasja: Podróżowanie. Pełna spontaniczność na początku, ale później szczegółowe przygotowywanie trasy. Bilet lotniczy, hotel, wynajęty samochód, wygoda i wolność. Zobaczyłam prawie całe Stany Zjednoczone i Europę oraz odrobinę Afryki i Azji. W lutym na zaledwie 5 dni lecę do Honolulu, żeby popływać z delfinami i fokami. Podobno to niezapomniane przeżycie.
Kolor, który oddaje mój charakter: Zielony i niebieski. Energia i pogoda ducha, naturalność.
Zwierzę, do którego mogłabym się porównać to: Delfin. Woda to mój żywioł, jestem przyjazna, chciałabym mieć łagodność tych zwierząt.
Ulubiony ubiór: Sportowa elegancja. Swoboda i luz.
Nigdy nie ubrałabym się w: Prowokującą kreację.
W mojej torebce zawsze można znaleźć: Kalendarz z planami.
Ulubiona forma spędzania wolnego czasu: Wycieczki lub zacisze domowe z filmem albo książką.
Miejsce w moim domu, gdzie spędzam, najwięcej czasu w ciągu doby to: Przy biurku lub na kanapie.
Nie wyobrażam sobie życia bez: Najbliższych i kochanych ludzi.
Bez problemu obeszłabym się w życiu bez: Nadmiaru obowiązków.
Książka, do której często wracam: Nie mam jednej ulubionej. Kilka dni temu przeczytałam powtórnie bardzo zabawną powieść Davida Lodge’a „Zamiana”.
Dzieło sztuki, które wzbudza mój podziw to: Ciągle pamiętam świeżość pejzażu po deszczu Van Gogha z muzeum w Moskwie czy spokój obrazu „Śpiąca Cyganka” Roussea, który jest w Nowym Jorku. Jestem pod urokiem pejzażu Toskanii i skarbów Florencji.
Typ mężczyzny, który zawsze mnie pociąga: Inteligentny, opanowany, z poczuciem humoru.
Potrawa, która sprawia rozkosz memu podniebieniu: Uwielbiam jeść, więc wybór jednego dania jest trudny. Ostatnio przepadam za krewetkami zapiekanymi z czosnkiem i przykrytymi „poduszeczką” z masła. Niebo w gębie.
Muzyka, która pieści moje ucho: Spokojna, czasem z poetyckim tekstem.
Cytat, który pozostaje w mojej pamięci: Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Zapewne z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.
Gdybym mogła cofnąć czas to: Niemożliwe, więc się nie torturuję.
Od jak dawna w USA: Od 1999 roku. Wyjechałam na roczną przygodę z wizami do Stanów i Australii. Przygoda trwa do dziś, Australii jeszcze nie widziałam.
Co najbardziej podoba mi się w USA: Piękna i różnorodna przyroda, świetne kolekcje sztuki w muzeach, poczucie możliwości rozwoju niezależnie od wieku.
Czego nie lubię w USA: Plastiku, sztuczności, brzydoty reklam i architektury niektórych dzielnic, za dużego oddalenia od Polski.
Polonia amerykańska. Jaka jest?: Fantastyczne, że coraz więcej jest Polaków, którzy odnieśli sukces w USA. To mi imponuje.
Moim autorytetem w życiu jest: Często opinia taty bywa wyrocznią. Kiedyś nauczyciel i menedżer, teraz na emeryturze z sukcesami uczestniczy w teleturniejach telewizyjnych. Pierwsze miejsce zajął w siedmiu. Mama poraża pracowitością. Jest profesorem, napisała ponad 20 książek. Umieszcza zdjęcia najbliższych na okładkach. Ja jestem na czterech. Już znalazła naśladowców swojego rewolucyjnego pomysłu.
Cechy, które cenię w człowieku to: Dobroć, bezpretensjonalność i rzetelność.
Wady, których człowiek powinien się wyzbyć: Fałsz i obłuda. Świadome czynienie zła.
Być kobietą to: Być kobietą i już.
Motto życiowe: Wszystko jest trudne nim stanie się proste. Początek jest połową dzieła.
Największy życiowy sukces: Na przekór wielu przeszkodom, udaje mi się osiągać wytyczone cele, chociaż czas realizacji bywa długi.
Życiowa porażka: Trochę by się znalazło, ale mimo wszystko podejmuję nowe wyzwania.
Gdy mnie zabraknie, chciałabym, aby ludzie wspominali mnie mówiąc: Jestem samotnicą i boję się, czy ktokolwiek mnie wspomni. Chciałabym być pamiętana jako osoba życzliwa i serdeczna.
Marzenie, które chciałabym jeszcze zrealizować to: Mam całą listę marzeń i to jest najpiękniejsze.

opracowała: Anna Barauskas-Makowska

 
WYBRANE ARTYKULY

Zajawka
jestem jaki jestem - Michał Wiśniewski
wywiad

O trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych
i Kanadzie, kulisach sławy, twórczości artystycznej
i wierze w Boga z Michałem Wiśniewskim, liderem zespołu Ich Troje, rozmawiała Marta Ciosmak (itvn)... więcej>
Bottom

Zajawka
Miłosne potrawy Walentynkowe
Przepisy Andrzeja Arsenowicza

Zaproszenie do stołu często bywa początkiem gry miłosnej, zwłaszcza gdy wypada w taki dzień jak Walentynki. Potrawy lekkie i wykwintne przyrządzone na bazie zdrowych produktów...
więcej>
Bottom

Zajawka
Na Trójcowie z „Lajkonikiem”
Z myślą o dzieciach w poprzednim świątecznym numerze “SZIKagowianki” ukazał się mój reportaż z Disney World w Orlando na Florydzie, a dzisiaj chciałbym napisać parę słów o samych dzieciach. Bo to dzieci, tańczące w Zespole Pieśni i Tańca “Lajkonik”... więcej>
Bottom



Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
HOME | POLKI W CHICAGO | REPORTARZE I FELIETONY | DUSZA I CIALO | MODA I URODA | KONTAKT