Strona jest w trakcie realizacji
przepraszamy jeśli jeszcze nie działają wszystkie linki
Kulisy wyborów Miss SZIKagowianka  chcesz być dziewczyną na okładce? >

zdjęcie: Jerzy Pasternak

Tytuł Miss SZIKagowianka 2007 oraz Miss Publiczności zdobyła 26-letnia Magdalena Podwojewska z Chicago. Oprócz tytułu otrzymała liczne nagrody, m.in. kurs języka angielskiego w szkole GOAL TRAINING, suknię ślubną z Laurel Bridal wartości $1500, zestawy kosmetyków Lancome oraz Eris, certyfikat wartości $1200 upoważniający do wzięcia udziału w castingu organizowanego przez IMTA, czyli International Modeling and Talent Association, bieliznę z firmy Tessa oraz biżuterię i przechodnią koronę wartości $5000 z Adam’s Jewelry, ponadto wiele innych upominków, których nie sposób wymienić, a o które zadbali liczni sponsorzy.
Gala finałowa konkursu Miss SZIKagowianka 2007 odbyła się wieczorem w chicagowskiej sali Teatru Portage. O nagrody walczyło 11 dziewcząt, których twarze ukazywały się na łamach miesięcznika SZIKagowianka.
Z Miss SZIKagowianką 2007, Magdaleną Podwojewską rozmawia redaktor naczelny pisma, Anna Barauskas-Makowska.

Gratuluję Ci tak ogromnego sukcesu, jakim jest niewątpliwie korona Najpiękniejszej Polki z Chicago oraz reprezentowanie pisma SZIKagowianka aż do przyszłorocznych wyborów. Do takich triumfów prowadzi zapewne długa i niełatwa droga. Zanim przedstawisz nam kulisy wyborów powiedz kilka słów o sobie ...
Magdalena Podwojewska: Moim rodzinnym miastem jest Iława. Tam się urodziłam, wychowywałam i przeżyłam wiele pięknych chwil. Mając 23 lata zdecydowałam jednak o opuszczeniu pięknych Mazur i postanowiłam zamieszkać za wielką wodą. Od tamtej pory minęły już 3 lata.
Od kiedy tylko pamiętam zawsze wiedziałam kim chcę zostać i czym się zajmować. Tak więc po ukończeniu szkoły średniej, uwieńczyłam swoje marzenia rozpoczynając studia resocjalizacyjne w Olsztynie i oddałam się pracy w policji. Studia i praca, czas ciężkiej nauki, ale pełnej satysfakcji.
W wieku 16 lat rozpoczął się mój kontakt z zawodem modelki, zaczęłam pozować do zdjęć, reklamówek, kalendarzy, folderów itp. Po ukończeniu 19 lat zaczęłam brać udział w wyborach miss, na początku wygrana Miss Iławy, później regionalne, wojewódzkie wybory… uwieńczeniem sukcesu był Finał Miss Polonia. Wielka gala, przygotowania, nerwy, treningi i jest... tytuł. Zdobyłam tytuł Miss Talentu. Otrzymałam go za prezentację z buławą.
Rok poprzedzający wybory był również dla mnie szczęśliwy, ponieważ otrzymałam tytuł Najlepszej Tamburmajorki w Polsce. Wraz z moją Orkiestrą Dętą, w której byłam przez 6 lat tamburmajorem
i tancerką, również otrzymaliśmy tytuł najlepszej orkiestry w Polsce.
Moim życiowym mottem jest „wiara we własne siły i marzenia”! Moje się spełniły, dlaczego Twoje nie miałyby!

W jaki sposób stałaś się „Dziewczyną z Okładki” miesięcznika SZIKagowianka?
Magdalena Podwojewska: Poczatkiem wszystkiego było wzięcie udziału w pokazie mody zorganizowanym przez Ulę i Darka z D&C Fashion Studio, którzy robią okładki dla magazynu SZIKagowianka. Tak rozpoczęła się nasza współpraca, później zaproponowano mi sesję zdjęciową, efektem czego była zimowa okładka pisma. Chciałam nadmienić, że współpraca z wszystkimi osobami tworzącymi SZIKagowianka, jak i jej okładkę - począwszy od fotografa Darka - jest bardzo udana i profesjonalna. Ula będąca stylistką i wizażystkę oraz fryzjerzy, którzy pracują nad sesjami zdjęciowymi są mistrzami w swoim fachu! Cieszę się, że znalazłam się między tymi ludźmi i że oni przyczynili sie do mojego sukcesu.

Czy myślałaś, że zdjęcie na okładce SZIK-a stanie się dla Ciebie przepustką do innych polonijnych mediów?
Magdalena Podwojewska: Szczerze mówiąc, bardzo się cieszyłam z tego, że będę na okładce najlepszego czasopisma dla kobiet w Chicago, ale nie sądziłam, że jest to dopiero początek moich sukcesów. SZIKagowianka nie jest moją pierwszą okładką, ale bez wątpienia jest najładniejsza i najbardziej dla mnie szczęśliwa!

Wróćmy do wyborów. Jak wyglądała Twoja droga przez kolejne etapy przygotowań do konkursu piękności?
Magdalena Podwojewska: Przygotowywałyśmy się z dziewczętami przez prawie 3 miesiące, początkowo próby w studio baletowym JUMP Państwa Ewy i Wacka Barnaków odbywały się tylko raz w tygodniu, w miarę upływu czasu, ilość prób się zwiększała. W między czasie miałyśmy robione sesje zdjęciowe przez D&C Fashion Studio, chodziłyśmy na przymiarki sukienek, pracowałyśmy nad swoją prezentacją. Był to czas ciężkiej pracy dla mnie, ale również dla kazdej z nas i przede wszystkim dla organizatorów, czego efekty pracy były widać na scenie!

O kulisach konkursów piękności oraz o ich uczestnikach i jurorach krążą bardzo różne opinie, niestety nie zawsze pozytywne. Jak wyglądała konfrontacja Twoich wyobrażeń z rzeczywistością?
Magdalena Podwojewska: O kulisach tego typu konkursów zawsze były i będą złe lub błędne opinie, plotki! W tej kwestii mam pewne już doświadczenie i zdążyłam nabrać odpowiedniego dystansu. Każda z dziewczyn, która jest uczestniczką konkursu piękności, chce wygrać, po to tam jest i dlatego najczęściej powstają różne sytuacje i plotki związane z werdyktem.

Jak oceniasz przebieg sobotnich wyborów – 3 lutego 2007 roku? Czy werdykt jury oraz zgromadzonej na sali publiczności był dla Ciebie dużym zaskoczeniem?
Magdalena Podwojewska: Był bardzo dużym zaskoczeniem! Miałam nadzieję na jakiś tytuł, ale to co się stało tamtej szczęśliwej dla mnie nocy, było zaskoczenie i zarazem prezentem urodzinowym! Dostałam dwa, moim zdaniem, najważniejsze tytuły! Nie wiem czy było widać po mnie, ale szczęście moje było naprawdę szczere i wielkie! Chciałam podziękować publiczności za duże owacje, którymi mnie obdarzali kiedy się prezentowałam, było to dla mnie bardzo ważne i dodawało mi otuchy!

Tytuł Miss SZIKagowianka 2007 to nie tylko satysfakcja, ale również przepustka do kariery w Chicago oraz nagrody, nagrody... Od dnia wyborów zainteresowanie Twoja osobą bardzo wzrosło – stałaś się bohaterka polonijnych mediów, wszyscy mówią o twoim zwycięstwie…
Magdalena Podwojewska: Tak to prawda, każdego dnia ktoś do mnie dzwoni z jakąś propozycją, prośbą o wywiad, czy też zaproszeniem w uczestnictwie w balach czy tego rodzaju imprezach! Pierwszy raz tutaj spotkałam się też z tym, że ludzie zaczęli mnie rozpoznawać w miejscach publicznych, mówiąc „O! Zobacz to miss-ka”. Jest to bardzo miłe!

Jak jesteś odbierana w swoim środowisku? Czy rówieśnicy traktują Cię jak „gwiazdę”, czy pozostajesz dla nich tą samą Magdą sprzed konkursu? Co zmieniło się w twoim życiu po konkursie?
Magdalena Podwojewska: Jestem tą samą dziewczyną i znajomi traktują mnie tak samo jak przed wyborami. Jestem tu stosunkowo krótko bo 3 lata, ale mam to szczęście, że posiadam szerokie grono znajomych, ludzi na których mogę liczyć i którzy byli i trzymali za mnie kciuki! Nie posiadam tutaj w Stanach rodziny, także ich obecność była dla mnie ważna. Moja rodzina w Polsce trzymała za mnie kciuki i opłacało się! A najbardziej trzymała za mnie kciuki moja młodsza i kochana siostra Agnieszka!
Większość dziewczyn startujących w wyborach marzy o karierze modelek. Masz teraz swoje pięć minut, czy będziesz próbowała iść w tym kierunku?
Magdalena Podwojewska: Każde pięć minut trzeba wykorzystać jak najlepiej i będę się starała. Trudno mi powiedzieć co będzie dalej, mam nadzieję, że po mojej myśli.

Tradycją stało się, że wszystkie laureatki konkursu piękności pytane są o sposoby dbania o swoją urodę. Nie będę, zatem, odkrywcza w tej kwestii i spytam: jak dbasz o swój wygląd, czy stosujesz jakąś dietę, uprawiasz sport?
Magdalena Podwojewska: Nie robię nic specjalnego, by wyglądać jak wglądam. Robię to co większość dziewczyn, chodzę na solarium, do kosmetyczki, używam kosmetyków przepisanych właśnie przez moją kosmetyczkę… cudowną kobietę! Oczywiście nie objadam sie, staram się jeść częściej a mniej. Preferuję sałatki i owoce. Choć moją słabością są lody, ach! Muszę wspomnieć w tym miejscu o jeszcze jednej osobie, dzięki której mój wygląd i prezentacja się poprawiły, a jest nią Ula. Wizażystka, projetkatka, która wkłada serce w to co robi, a to jest bardzo ważne bo wtedy są najlepsze efekty.
Zapewne Panowie czytający ukradkiem miesięcznik dla kobiet są ciekawi, jaki powinien być mężczyzna Twojego życia i czy już takiego znalazłaś?
Magdalena Podwojewska: Szczerze nie lubię tego pytania, a zawsze jest zadawane. Odpowiem krótko, mam już sukienkę ślubną, którą wygrałam... może przyniesie mi szczęście...

Marzenia i plany na najbliższą przyszłość?
Magdalena Podwojewska: Wykorzystać moje pięć minut najlepiej jak tylko można! Takie jest moje marzenie!!! W pierwszym moim wywiadzie dla Szikagowianki, powiedziałam że należy marzyć i wierzyć we własne siły, po raz kolejny te słowa się sprawdzają! Ja marzyłam i wygrałam!

Jeszcze raz bardzo serdecznie gratuluję i w imieniu redakcji miesięcznika SZIKagowianka wyrażam nasze zadowolenie z faktu, że pismo przez najbliższy rok będzie reprezentowane przez tak piękna, mądrą i ambitną Polkę z Chicago.■


więcej >
zdjęcie: Piotr Czarny


więcej >
zdjęcie: Jerzy Pasternak

więcej >
zdjęcie: Igor Pudliszka

więcej >
zdjęcie: Jerzy Pasternak


Copyright 2007 Marwell Publishing - "SZIKagowianka"
HOME | POLKI W CHICAGO | REPORTAŻE I FELIETONY | DUSZA I CIALO | MODA I URODA | KONTAKT