Strona jest w trakcie realizacji
przepraszamy jeśli jeszcze nie działają wszystkie linki
 SZIKagowianka miesiąca (kwietnia)  
Edyta Ślusarczyk


zot. G. Piłat, stylizacja i makijaż: A. Figlewicz

Szczecinianka. Absolwentka Wydziału Nauk Politycznych na Uniwersytecie Szczecińskim, kierunek – Integracja Europejska, Samorząd Terytorialny. Ukończyła także studia podyplomowe: „Bankowość i Finanse” na Uniwersytecie Warszawskim. Po skończeniu studiów podjęła pracę w Banku Gospodarki Żywnościowej, jako inspektor ds. kredytów komercyjnych dla podmiotów gospodarczych.
Pięć lat temu przyleciała do Stanów Zjednoczonych. Współpracuje z mediami, sprawdza się jako specjalista ds. reklamy.
Jest osobą, która bacznie obserwuje świat. Twierdzi, że czasami jej realizm ją zabija.
Trzeźwo stąpa po Ziemi. Otacza się przyjaznymi ludźmi. Mam wiele pomysłów na życie.
Jednym z jej największych marzeń, które na pewno wkrótce zrealizuje to chęć wykorzystania lat swoich studiów i rozpoczęcie kariery politycznej. Pragnie pomagać ludziom, którzy mieszkają w USA i wydawałoby się, że nie mają żadnych praw. Planuje, aby nieść pomoc polskim nielegalnym emigrantom. W przyszłości chce doprowadzić do tego, żeby mogli odwiedzać swoją ojczyznę – Polskę.

Imię i nazwisko: Edyta Ślusarczyk.
Znak zodiaku: Lew.
Znaki szczególne: rozpoznawalne przy pierwszym kontakcie.
Stan cywilny: panna.
Dzieci: brak.
Zawód wyuczony: politolog, bankowiec.
Zawód wykonywany: specjalista ds. reklamy.
Gdy miałam 5 lat marzyłam o zawodzie: stewardessy, która o tym nie marzyła! Ubierałam buty na wysokim obcasie mojej mamy, marynarkę, zakładałam coś na głowę i wyobraźnia pozwalała unosić mi się w przestworzach, być wysoko, prawie w niebie!
Nigdy nie podjęłabym się pracy jako: nie ma pracy, której mogłabym się bać lub jej nie sprostać. Jedynej pracy, której nie chciałabym wykonywać to ta, w której robi się krzywdę zwierzątkom.
Hobby: mam uśpione obecnie hobby. Od momentu przyjazdu do Stanów nie mogę sobie wciąż stworzyć warunków. Chcę wrócić do palety i pędzla. Wiem, że niebawem będę mogła się tym na nowo zająć.
Życiowa pasja: uwielbiam obserwować ludzi. Fascynuje mnie przełamywanie ograniczeń i własnych słabości. Interesuje mnie rozwój świadomości człowieka, duchowość, psychologia i wszystko to, co chroni ukrytą stronę z życia ludzkiego. Wow, ale zabrzmiało! – ale to prawda, to mnie kręci ( śmiech).
Kolor, który oddaje mój charakter: zdecydowanie jest nim kolor zielony - kolor nadziei, przyrody, postępu umysłu i ciała, zrównoważonej siły. Uspokaja mnie i uwielbiam otaczać się nim.
Zwierzę, do którego mogłabym się porównać to: zdecydowanie dziki koń. Szczyt góry Cincar jest królestwem stada dzikich koni. Sarajewo - ziemie niemal w ogóle nie zamieszkane przez człowieka. Całe moje życie to wolność wyboru. Bardzo ciężko jest mnie ujarzmić. Uwielbiam przestrzenie. Wolność.
Ulubiony ubiór: klasyka, często jednak zdarza mi się wyłamywać i kombinuję tworząc ( tak jak to nazywam) własny styl. Nie znoszę „dresiarstwa”.
Nigdy nie ubrałabym się w: ...
W mojej torebce zawsze można znaleźć: wszystko to, czego potrzebuje kobieta w ciągu dnia, miesiąca, roku (śmiech).
Ulubiona forma spędzania wolnego czasu: Nie mam go zbyt wiele, ale gdy chcę się zrelaksować czytam, bądź zamykam się z własnymi myślami i zupełnie nie przeszkadza mi obecność kogoś bliskiego.
Miejsce w moim domu, gdzie spędzam, najwięcej czasu w ciągu doby to: hmm… to trudne. Tak naprawdę nie mam takiego miejsca w domu, które mogłabym wyróżnić. Staram się stworzyć takie warunki, dzięki którym każdy kąt sprawia, że czuję się dobrze.
Nie wyobrażam sobie życia bez: słońca i marzeń.
Bez problemu obeszłabym się w życiu bez: zaskoczę wielu – telefonu. Nie umiem się z nim obchodzić. Nie lubię go mieć przy sobie i nie sprawia mi przyjemności rozmowa przez niego. Wielu znajomych ma do mnie żal, że zbyt rzadko go używam.
Książka, do której często wracam: Lubię literaturę, która uczy, która ma coś do przekazania. Książki, które mówią o realiach życia, o przykrych bądź miłych doświadczeniach życiowych. Z których można się dowiedzieć prawdy o życiu. Przyznaję, że nie zdarzyło mi się wrócić do którejś z przeczytanych książek. Mimo tego ostatnio nie rozstaję się z książką Josepha Murph’ego, pt. „Potęga podświadomości”. Intuicja, wyższa jaźń, równowaga psychiczna - w to próbuję się zagłębiać. Polecam.
Dzieło sztuki, które wzbudza mój podziw to: To siedem cudów starożytnego świata. 7 słynnych budowli i dzieł sztuki, które okrzyknięte zostały cudami ze względu na niesamowite rozwiązania techniczne oraz niezwykłe walory artystyczne. Piramida Cheopsa, Wiszące Ogrody Semiramidy w Babilonie, Świątynię Artemidy w Efezie, Posąg Zeusa Olimpijskiego w Olimpii, Mauzoleum w Halikarnasie, Kolos Rodyjski, Latarnia Morska na wysepce Faros w Aleksandrii. Warto to znać.
Typ mężczyzny, który zawsze mnie pociąga: To niesamowite! Pociąga mnie w facecie wiedza, mądrość. Imponuje mi mężczyzna, który przerasta mnie intelektualnie. To jest ekscytujące! Reszty doszukuje się z czasem, poznając kogoś bliżej. Jestem bardzo wybredna, a ponieważ dobrze jest mi samej ze sobą, nie jest prosto zdobyć moje względy.
Potrawa, która sprawia rozkosz memu podniebieniu: potrawa z Italii na zielono! Gorące warstwy pysznego makaronu wypełnione świeżym szpinakiem i perfekcyjnym sosem beszamelowym. Pychota!!! Do niedawna myślałam, że w kuchni się sprawdzam, ale się myliłam, mój partner Robert jest tak naprawdę mistrzem! To co przyrządza powala mnie niekiedy z nóg i zawstydza. Tak dobrze gotował tylko mój tata!
Muzyka, która pieści moje ucho: To muzyka instrumentalna. Tak naprawdę muzyka towarzyszy mi przez całe życie. Dzięki niej się nakręcam. Rodzaj muzyki zależy od nastroju. Nie dotyczy to na pewno muzyki „chodnikowej” i rap’u - takowej nie słucham.
Cytat, który pozostaje w mojej pamięci: „Ideał dany jest człowiekowi po to, aby wyraźniej widział swą NIEUDOLNOŚĆ”. Jest to cytat słynnego rosyjskiego moralisty Mikołaja Gogola. Bardzo głęboko wrył się w moją psychikę już we wczesnych latach młodości. A to dzięki moim rodzicom, którzy bardzo często uświadamiali mi, że najważniejszą rzeczą jest praca nad sobą, że należy dążyć w życiu do perfekcji poprzez wzbogacanie wiedzy i wzorowanie się na mądrzejszych. Nauczyli mnie obserwować. Dzięki Nim potrafię rozsądnie podejmować decyzje, rezygnować z rzeczy zbędnych, być ostrożną. Wiem jak ważne jest wzorować się na ideałach i mieć świadomość tego, że tylko dzięki własnemu krytycyzmowi i poznaniu samego siebie jesteśmy w stanie nad sobą pracować i dążyć do doskonałości.
GDYBYM MOGŁA COFNĄC CZAS: Poświęciłabym się w zupełności malarstwu. Zdaję sobie sprawę, że nie jest za późno, ale straciłam wiele czasu i nie zdobyłam wiedzy teoretycznej. Mam nadzieję, że niebawem to nadrobię.

opracowała: Anna Barauskas-Makowska


Znasz Polkę która mogłaby zostać SZIKagowianką miesiąca?

Zgłoś ją do nas.

kontakt>>>

 
SZIKagowianki poszczególnych miesięcy

Bottom

Zajawka
marzec 2007
Ewa Farjon
więcej>
Bottom


Zajawka
luty 2007
Monika Nowak
więcej>
Bottom


Copyright 2007 Marwell Publishing - "SZIKagowianka"
HOME | POLKI W CHICAGO | REPORTAŻE I FELIETONY | DUSZA I CIALO | MODA I URODA | KONTAKT